Stop amputacjom!

Przerażający jest fakt, że z roku na rok zwiększa się liczba cukrzyków, a tym samym gwałtownie rośnie liczba powikłań. Mówiąc o powikłaniach mam na myśli w tym przypadku powikłania późne jak udar, zawał, retinopatia, nefropatia, stopa cukrzycowa. Pomimo ogólnodostępnych wiadomości dla cukrzyków na temat ich choroby, poziom ich wiedzy jest nadal niewystarczający.

W 2017 r. prowadziłam badania do swojej pracy magisterskiej w Gabinecie Stopy Cukrzycowej w Krakowie. Temat mojej pracy brzmiał ” Poziom wiedzy pacjentów z cukrzycą na temat postępowania w zespole stopy cukrzycowej „. I wiecie co? Wyniki mnie rozczarowały… Pacjenci, którzy właśnie wyszli z gabinetu z ranami, którzy byli już po amputacjach, dalej nie znali definicji stopy cukrzycowej. Co więcej nie potrafili wymienić jej objawów, ani metod leczenia. Większość tamtych pacjentów nadal używała pumeksu, tarki i żyletki do pielęgnacji stóp. Wtedy zrozumiałam, że problem ten jest szerszy i głębszy niż na początku myślałam. Postanowiłam sobie, że muszę coś zrobić w tym temacie. I zrobiłam! Codziennie leczę rany w przebiegu stopy cukrzycowej oraz na swoim koncie mam dziesiątki uratowanych stóp od amputacji. Ponadto edukuję cukrzyków w tematach związanych z ich podstawową jednostką chorobową. A żeby jeszcze szerzej promować zdrowy tryb życia diabetyków, w 2019 r. objęłam stanowisko Vice Prezesa Stowarzyszenia Diabetyków Koła Nr 1 w Rzeszowie. Prowadzę wiele inicjatyw, w temacie szerzenia wiedzy z zakresu tej choroby metabolicznej oraz tworzę z innymi członkami grupę wsparcia dla chorych osób.

Musimy zwiększać poziom świadomości pacjentów na temat ZSC. Mówić wszędzie o tym,że z nawet najmniejszą raną czy wrastającym paznokciem należy od razu udać się do specjalisty. Każde zaniedbanie pacjenta plus złe zalecenia, mogą skończyć się amputacją. W Polsce z roku na rok liczba amputacji rośnie. Obecnie w Polsce chirurdzy wykonują ok. 20 tyś amputacji stóp rocznie w wyniku ZSC. Dlatego mówimy teraz stop amputacjom! Gdzie za granicą liczba ta jest ok. 4 razy mniejsza. Niestety w tym aspekcie rekordowo wyprzedzamy inne kraje. Na szczęście są specjalistyczne gabinety leczenia ran, które zaniżają te statystyki.