W ostateczności amputacja…

Ostatecznym rozwiązaniem dla pacjenta z ZSC jest amputacja miejsca zmienionego chorobowo. Podstawową zasadą jest jak najbardziej możliwe ograniczenie obszaru amputacji.

Najczęściej u osób z DM, miażdżycą zostają objęte małe naczynia poniżej kolana.

Zdarza się także, że zmianom tym ulegają naczynia podudzia z jednocześnie utrzymaną drożnością tętnic stopy. Początkowo objawy wskazują na chromanie przestankowe. Następnie dochodzi do rozwoju owrzodzenia troficznego stopy. Przed zakwalifikowaniem pacjenta do operacji, należy ocenić ukrwienie kończyny dolnej.

Ważnym etapem jest rewaskularyzacja niedokrwionej kończyny na poziomie stopy, kostki, podudzia, ponieważ w niektórych przypadkach ratuje chorego przed amputacją. Optymalną procedurą dla pacjentów z cukrzycą są operacje z wytworzeniem by-pass’u. W ten sposób tętnica podkolanowa doprowadzi swobodnie krew w kierunku stopy.

Ostatecznym rozwiązaniem dla pacjenta z ZSC jest amputacja miejsca zmienionego chorobowo. Podstawową zasadą jest jak najbardziej możliwe ograniczenie amputacji. Przy współpracy z chirurgiem ortopedom możliwe jest usuwanie stanu zapalnego kości oraz korekcja deformacji, które sprzyjają nawrotom owrzodzenia. Wybór poziomu amputacji uzależniony jest od stanu ukrwienia kończyny, rozległości zmian chorobowych, stanu zdrowia chorego oraz możliwości rehabilitacyjnych. Jednak najczęściej amputacji poddaje się palce lub część stopy, rzadziej amputacje powyżej kostki. Z badań wynika, ze u 16% chorych zachodzi konieczność ponownej amputacji, wyżej kostki.

Typy amputacji:

  • „mała” – amputacja poniżej kostki,
  • „duża” – amputacja powyżej kostki, przeprowadzana w przypadku rozległej martwicy, w zagrożeniu życia związanym ze stanem zapalnym.

Statystyki głoszą, ze w Polsce co roku amputowanych jest ok. 15 tyś. stóp z powodu powikłania cukrzycy. Moim zdaniem, są to statystyki zaniżone, ponieważ nie brały pod uwagę tych najmniejszych amputacji, czyli pojedynczych paliczków.

Po operacji konieczna jest współpraca chirurga, ortopedy, rehabilitanta, protetyka oraz oczywiście pielęgniarki. Gdyż po zabiegu dalsze postępowanie polega na hartowaniu kikuta, wytworzenia protezy  oraz nauki chodu przy zmianie podporu ciała. Pacjent powinien być także pod opieką psychologa. Razem z utratą części lub całej kończyny, zmienia się myślenie pacjenta o „własnym ja”.

Problem pacjenta, nie kończy się z chwilą amputacji… Pacjent po operacji wymaga szczególnej opieki, nie tylko personelu medycznego, ale przede wszystkim wsparcia rodziny. Statystyki głoszą, że około połowa pacjentów po amputacjach nie przeżywa kolejnych 5 lat… Powód? Osamotnienie, depresja, problem z mobilnością i wykonywaniem codziennych czynności, konieczność bycia uzależnionym od osób trzecich, brak apetytu, anemia, osłabienie, bóle fantomowe, brak chęci do życia itd… O ile pacjent posiada duże wsparcie i psychiczne i instrumentalne ze strony swoich najbliższych, ma szansę na „powrót do życia”. Im pacjent starszy, tym gorzej przechodzi proces rekonwalescencji. Duża grupa osób po amputacji, nie zgadza się na protezowanie kikuta lub w ogóle z niego nie korzysta.

Biorąc pod uwagę powyższe dane: amputacja jest koniecznością dopóki jest szansa i nadzieja na uratowanie kończyny, trzeba próbować.